Szesnastowieczne przekłady Ewangelii

Słowo: a (1561)

Wystąpienia 581-600 z 1142

Łk 4,40 A gdy słońce záchodziło, wszyscy ktorzy mieli niemocne rozmáitemi chorobámi, przywodzili je do niego. A on ná káżdego z nich ręce kładąc, uzdráwiał je.

Łk 4,42 A gdy sie stał dzień, wyszedszy szedł ná puste mieśce, á tłuszcze szukáły go, i przyszły áż do niego, i zátrzymawáły go, áby nie odchodził od nich.

Łk 5,3 A wstąpiwszy w jednę łodkę ktora byłá Symonowá, prosił go áby go máluczko odwiozł od ziemie. I siedząc w łodce, náuczał tłuszcze.

Łk 5,4 A gdy przestał mowić, rzekł do Simoná: Wjedź na głębią á rozrzućcie sieci wásze ná obłow.

Łk 5,6 A gdy to uczynili, záwárli ryb wielką wielkość, ták iż sie sieć rwáłá.

Łk 5,14 A Jezus przykazał mu, áby nikomu tego nie powiádał: Ale, idź ukaż sie kápłanowi, i ofiáruj zá oczyścienié twoje, jáko przykazał Mojzész, im ná świádectwo.

Łk 5,15 Tedy rozchodziłá sie tym więcej powieść o nim, i schodziły sie tłuszcze wielkie áby go słucháły, a iżby były uzdrowione od swych chorob.

Łk 5,18 A oto mężowie ktorzy nieśli ná łożu człowieká, páráliżem záráżonego: i prácowali sie jákoby go mogli wnieść, á postáwić przed nim.

Łk 5,19 A nie nájdując ktorą stroną by go mogli wnieść przed tłuszczą, wleźli ná dách, á przez dáchowkę spuścili go z łożem w pośrzodek przed Jezusá.

Łk 5,20 A gdy obaczył wiárę ich, rzekł: Człowiecze, odpuszczájąć tobie grzechy twoje.

Łk 5,25 A nátychmiast powstawszy przed nimi, wziął łoże ná ktorym leżał, i szedł do domu swego, wielbiąc Bogá.

Łk 5,26 A strách wielki ogárnął wszystkie, i wielbili Bogá, i nápełnili sie stráchu mowiąc, iżeśmy widzieli, dzisia dziwne rzeczy.

Łk 5,27 A potym wyszedł i ujźrzał celniká imieniem Léwi, á on siedzi ná cle, i rzekł mu: Podź zá mną.

Łk 5,33 A oni rzekli k niemu: Czemuż zwolennicy Janowi często poszczą, i modlitwy czynią, tákże też i Fáryzejscy, á twoi jedzą i piją?

Łk 6,2 A niektorzy Fáryzeuszowie mowili im: Czemuż to czynicie, czego sie nie godzi czynić w sobboty?

Łk 6,6 I stáło sie jest w drugą Sobbotę, że też wszedł do bożnice, i náuczał. A był tám człowiek, ktoremu byłá práwa ręká uschłá.

Łk 6,7 A podstrzegáli go Doktorowie i Fáryzeuszowie, jeśliżeby w Sobbotę uzdrawiał, żeby mieli z czego by go oskárżyli.

Łk 6,8 Ale on wiedział myśli ich, i rzekł człowiekowi ktory miał uschłą rękę. Wstań, á stań w pośrzodku. A on wstawszy, stánął.

Łk 6,10 A pojźrzawszy po wszystkich, rzekł człowiekowi: Rozciągni rękę swoję. I rozciągnął: i przywroconá jest ku zdrowiu reká jego.